Klimat fabrycznego miasta

Miasta, w których w XIX w dynamicznie rozwijał się przemysł, na przykład włókienniczy, miały swój specyficzny koloryt. Było w nich bardzo ciasno, grunty były drogie, nieruchomości również. Toteż wykorzystywano każdy metr kwadratowy aby był jak najbardziej użyteczny. Architektura przemysłowa przeplatała się z budynkami mieszkalnymi, często wbrew dbałości o zdrowie i higienę. Właściciele fabryk starali się mieszkać jak najbliżej swoich przedsiębiorstw, toteż niczym dziwnym nie było, kiedy w sąsiedztwie fabryki stały domy mieszkalne dla robotników, a tuż obok reprezentacyjna rezydencja, pałac właściciela. Dopiero później nastała moda na posiadłości na obrzeżach miasta lub terenach podmiejskich, mniej zadymionych i z czystszą wodą. W tkankę miasta wrastały też budynki ważnych instytucji, w tym dla przemysłu najważniejszych, czyli banków i wszelkich instytucji kredytowych. Ich właściciele podkreślali swój prestiż budując gmachy projektowane przez najmodniejszych architektów, swą okazałością nie ustępujące pałacom najbogatszych przedsiębiorców.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Wszelkie prawa zastrzeżone (C)